sobota, 18 stycznia 2014
piątek, 17 stycznia 2014
Rozdział 2.
( oczami Naomi )Kiedy się obudziłam, Harrego już nie było, za to znalazłam kartkę w kuchni na wyspie. " Pojechałem na próbę, jak wrócę to kogoś poznasz. Mam nadzieje że się ucieszysz. Harry :* " No to mam cały dom dla siebie. Postanowiłam zadzwonić do Drew.
N: Cześć Drew, wpadniesz do mnie? Harrego nie ma, a mi się samej nudzi.
D: Jasne, nie ma sprawy. Sam miałem do ciebie zadzwonić bo jest trochę nudno.
N: Ok. Czekam.
D: Będę za godzinkę.
Nie odpowiadając mu, rozłączyłam się. W czasie czekania na Drew postanowiłam wziąć prysznic i zjeść śniadanie.
( Oczami Drew )
O matko Naomi do mnie zadzwoniła, tak się cieszę. Muszę się pośpieszyć. Hmm może kupię jej kwiaty? Tak to będzie dobry pomysł, mam nadzieje że się ucieszy i w końcu zorientuje że mi na niej zależy. Poszedłem szybko do łazienki, wziąłem prysznic, ubrałem się ułożyłem włosy, założyłem buty i kurtkę i jak strzała wybiegłem z domu do kwiaciarni. Dość długo myślałem jakie kwiaty kupić i zdecydowałem się na różowe róże i małą karteczką " Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało" 

Gdy się zorientowałem byłem już spuźniony. Biegiem poszedłem do domu Naomi.
( Oczami Naomi )
Usłyszałam dzwonek do drzwi i szybko poszłam je otworzyć. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W drzwiach stał Drew z bukietem różowych róż.
N: Cześć. Wejdź.
D: Cześć. To dla ciebie.
N: Dziękuje. A z jakiej to okazji?
D: Bez okazji tak po prostu.
Moją uwagę zwróciła karteczka, z napisem " Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało". To było troszeczkę dziwne. Ale o to zapytam go potem.
N: Są śliczne.
D: Cieszę się.
N: Może coś obejrzymy?
D: Jasne.
Poszliśmy do salonu i włączyliśmy jakiś film romantyczny. Za uwarzyłam że Drew ciągle na mnie spogląda. Spojrzeliśmy na siebie w tym samym czasie. Jego oczy były, były... były takie cudowne, a jego usta wyglądały na bardzo słodkie. Spojrzałam na niego zaczęliśmy się do siebie zbliżać i... i stało się zaczęliśmy się całować tak zachłannie. Było coraz namiętniej, coraz... coraz bardziej po prostu namiętniej. Wstaliśmy z kanapy i poszliśmy na górę do mojego pokoju. Zaczeliśmy się rozbierać, aż w końcu zrobiliśmy to. Jak się obudziłam Drew już nie spał, głaskał mnie po włosach.
D: Cześć.
N: Hej.
D: Jak się spało?
N: Cudownie.
Rozciągnęłam się na łurzku jak kotka. I wstałam. Dopiero teraz się zorientowałam co się stało po między mną a Drew.
N: O matko.
D: Co się stało?
N: To nie powinno się wydarzyć.
D: O czym tu mówisz. Przeciesz się nie opierałaś.
N: Wiem, ale nikt się nie może o tym dowiedzieć.
Nawet nie zdążył odpowiedzieć, bo do domu ktoś wszedł. To był Harry...
sobota, 11 stycznia 2014
Rozdział 1.
(Ciąg dalszy)
W studiu.
H: Cześć wszystkim, sorki za spóźnienie ale odwoziłem Naomi do szkoły.
Lo: Spoko stary, ale wiesz że to nie jest mała dziewczynka?
H: Tak wiem, ale ten cały Raul ją nachodzi. Ona mi nic nie mówi tylko wszystko wiem od Drew-a jej przyjaciela. Widzę że mu na niej zależy. Może będzie z tego coś więcej?
Ni: Mam pomysł. Przecież Naomi nie poznała jeszcze naszego nowego perkusisty Josha. Dzisiaj mamy próbę, to może wpadł by do was i my przyokazji, obejrzelibyśmy coś czy imprezę zrobilibyśmy.
Li: To nie taki głupi pomysł. Zapomniała by o tym całym Raulu. Zabawiła trochę. Co wy na ten pomysł?
Z: Spoko. może być. Może masz przy sobie zdjęcie Naomi?
H: Po co ci?
Z: Pokarzemy je Joshowi, żeby wiedział jak wygląda.
H: No mam, tylko jest jeden problem.
Li: Jaki?
H: Jego tu nie ma, to jak je pokarzemy? Telepatycznie?
Z: Josh już jest widziałem go, jak wchodził dzisiaj.
Lo: Pójdę po niego.
Kiedy Louis poszedł po Josha, chłopcy ćwiczyli teksty. Lou szukał wszędzie gdzie było można, w końcu zrezygnowany tym że jego poszukiwania nie przyniosły rezultatów, wszedł do łazienki, gdzie zastał swoją zgubę.
Lo: Stary gdzieś ty był? Wszędzie cie szukałem.
J: Siemka byłem tu i tam. Potem poszedłem się przewietrzyć. Boję się szczerze mówiąc.
Lo: Mam pomysł. Harry robi jutro imprezkę. Chemy cię zapoznać z jego siostrą Naomi. Co ty na to?
J: Spoko, tylko nie wiem gdzie.
Lo: Pojedziemy do niego prosto ze studia jak skończymy. Jak coś to na nas poczekaj.
J: Spoko, idziesz teraz do reszty?
Lo: Nie my idziemy do reszty. Harry chce ci pokazać zdjęcie Naomi.
J: Mhmm. To co idziemy?
Lo: Jasne. Tylko uważaj! Bo jak powiesz o niej co niestosownego to on cię zabije.
J: To moiże ja jednak podiękuje.
Lo: Nie, idziemy i to eraz.
Wyszlli z WC. Gdzie poszli do chłopaków.
Lo: Patrzcie, znalazłem naszą zgubę.
J; Siema.
H: Louis cię już na pewno wtajemniczył mówiąc o imprezie i Naomi.
J: No, coś wspominał.
H: Chodzi o to że Naomi niała chlopaka z którym zerwała i...
J: Ej ej ej. Chyba nie chcecie nas ze sobą spiknąć?
Z: Te, to wcale nie jest głupie.
H: Zayn zamknij się. Dotkniesz moją siostrę a cię zamorduje, ona ma 16 lat.
Lo: Mówiłem ci.
J: To co ja mam zrobić?
H: Jej były Raul się jej uczepił i nie daje żyć, tylko Drew jej pomaga w szkole.
Li: Drew jej przyjaciel.
Ni: I chcemy zrobić imprezę bo cię nie zna, i chcemy żeby trochę o nim zapomniała.
J: Ok, rozumiem. A jak wygląda.
H: Mam jej jedno zdjęcie.
J: Pokaż.
H: Tylko, jeśli położysz na niej swoje łapy to ja cię własnoręcznie wykastruje.
Lo: Hazz nie strasz go.
H: Spoko tylko mówię, że jeśli jej coś zrobi to nie ręczę za siebie.
J: Nie zrobię jej krzywdy.
H: No, mam nadzieje. To jest zdjęcie mojej siostry.
J: Ej niezła.
H: Coś mówiłeś?
J: Nie, nic. To kiedy mam przyjść?
H: Jutro po prubie zaczekasz na nas i pojedziemy razem.
J: Ok, Bo ja nie wiem....
Josh nie dokończył mówić bo Harremu zadzwonił telefon. Kiedy skończył rozmawiać był strasznie wściekły.
H: Naomi uciekła ze szkoły razem z Drew. Dzwoniła dyrektorka że jej wogule nie było.
Li: To może jedź do domu, dzisiaj nic tu po nas.
H: Narka.
Harry wybiegł z budynku jak torpeda i szybko pojechał do domu gdzie nikogo nie zastał. Był jednocześnie wściekły, zdenerwowany ale i zaniepokojony. Martwił się o nią gdyż ta nie odbierała telefonu. Po godzinie czekanie do domu weszła Naomi w towarzystwie Drew.
H: Gdzieś ty była? Co ty se chłoptasiu wyobrażasz? Zabierasz moją siostrę, nie odbiera telefonu i teraz przychodzisz jak gdyby nigdy nic?
N: Uspokój się!!!
H: Jak mam się uspokoić co?
N: To przez Raula. Zaczął się do mnie dostawiać i Drew stanął w mojej obronie i zaczęli się bić. W końcu stanęłam pomiędzy nimi i zjechałam Raula od stóp do głów, złapałam Drew za rękę i poszliśmy do parku.
H: Dobrze wieżę ci. I przepraszam Drew.
D: Nic się nie stało. Ja jej nigdy bym krzywdy nie zrobił. Jest moją przyjaciółką.
H: To dobrze.
D: Ja już pójdę bo jest już późno, pa Naomi.
N: Pa Drew.
Kiedy Drew wyszedł Naomi pokłuciła się z bratem o to co się stało i dlaczego nigdy nu nie mówi o tym co robi jej Raul. Gdy ta poszła na górę, Harry wyszedł do Drew.
H: Dobry wieczór, jest Drew?
M: Dobry wieczór, tak jest u siebie w pokoju na górze. Drugie drzwi po prawej.
H: Dobrze dziękuję.
Harry wszedł na górę, podszedł do drzwi i zapukał.
D: Cześć, co tu robisz?
H: Siemka, muszę z tobą pogadać.
D: Jasne mów co się stało.
H: Chodzi o Naomi. Martwię się o nią, a jak mi dzisiaj powiedziała że się postawiłeś w jej obronie to już wiem że mogę na ciebie liczyć. Chodzi o to żebyś jej pilnował. Opiekował się nią żeby więcej nie płakała przez tego dupka Raula. D: Jasne, na mnie możesz liczyć nie martw się. Będę jej pilnował. Nie skrzywdzę jej, nawet nie mam takiego zamiaru, ja chcę tylko jej szczęścia.
H: Dobrze, dzięki. Wiedziałem że mogę na ciebie liczyć. Chyba ci na niej zależy widać to po tobie.
D: Tak zależy ale nie chcę żeby wiedziała. Niech się zwiąże z kimś kogo będzie kochała.
H: Jak chcesz. Muszę się zbierać. Jeszcze raz dzięki. Na razie.
D: Siema.
Harry wyszedł i wrócił do domu i poszedł spać.
piątek, 10 stycznia 2014
Rozdział 1.
Naomi jak codziennie, wstała do szkoły. Wykonała poranną toaletę, ubrała się, pomalowała i zeszła na śniadanie. W kuchni zastała starszego brata Harrego, który czekał na nią ze śniadaniem. N: Cześć. H: Cześć. Zrobiłem naleśniki. N: Dziękuje. H: Zawiozę cię do szkoły, bo jadę do studia. N: Dziękuje. Po zjedzeniu śniadania, Harry odwiózł ją do szkoły, a sam pojechał do studia. Gdy Naomi weszła do szkoły, od razu podszedł do niej jej przyjaciel Drew. D: Cześć, co tam? N: Cześć, a nic. Wpadniesz dzisiaj do mnie? D: Jasne, nie ma problemu. Gdy tak rozmawiali między sobą podszedł do Naomi jej były chłopak Raul. R: Cześć skarbie, co porabiasz? Tylko nie mów że Trzymasz z tym przydupasem. N: Odpierdol się ode mnie i do Drew. Zerwałam z tobą i niech to dotrze do twojej głowy, a i nie mów do mnie skarbie. R: Ej kicia o czym ty mówisz, przecież nie zerwałaś więc nie opowiadaj takich głupot. N: Odwal się ode mnie i nie jesteśmy już razem. D: Ej, laluś odwal się od niej widzisz że cię nie trawi to po co się naprzykrzasz? R: Pytał cię ktoś o zdanie? Ty weź się odwal od mojej laski. D: Z tego co wiem to ona nie jest twoją "laską" więc spadaj. Raul strasznie się wkurzył i rzucił się z pięściami na Drew, ten zaczął się bronić. I tak zaczęła się bójka. Wokół nich zebrało się zbiegowisko i wszyscy dopingowali tylko Raula. Naomi zaś stała z otwartą buzią i nie wiedziała co zrobić. W końcu podbiegła do nie i oddzieliła ich od siebie stając pomiędzy nimi. R: No kochanie chodź. Nie będziemy tracić czasu na takiego nieudacznika jak ten cały Drew. N: Nieudacznikiem to jesteś ty a nie Drew, nie wasz się tak więcej o nim mówić. R: Ja jestem nieudacznikiem? Ciekawe jakim cudem? Mam ciebie, popularność, kumpli, kasę, wielką chatę czego jeszcze można chcieć? N: Nie Raul, pomyliłeś się może i masz to wszystko ale w jednym się pomyliłeś. R: Ciekawe w czym? N: On ma mnie, a nie ty. Chciałeś być ze mną tylko na pokaz bo jestem siostrą Harrego Stylesa, a on się ze mną przyjaźni bo mnie lubi i widać że mu zależy na mnie inaczej by nie stawał w mojej obronie. Więc z łaski swojej zabierz swoją szanowną dupę i tych goryli z tyłu i idź stąd bo jak na ciebie patrze to mi się chce na twój widok rzygać. Kiedy te słowa padły z ust Naomi Raul był wściekły, a Drew był z niej dumny że się mu postawiła. Naomi złapała Drew na rękę i wyszli ze szkoły całkiem zapominając o lekcjach. Poszli do parku. Zaczęli się wygłupiać, ganiać, łaskotać, po prostu bawić jak małe dzieci. W końcu gdy się zmęczyli usiedli na ławce. Zmęczona Naomi oparła głowę o ramię Drew i przymknęła oczy, A ten objął ją ramieniem i przysunął do siebie. D: Może pójdziemy do kawiarenki na ciacho i czekoladę? N: Jasne, czemu nie. Wstali i poszli do kawiarenki "Diana". Otworzyli drzwi i weszli do środka. Zajęli miejsca pod oknem po czym podeszła do nich kelnerka. K: Co podać? N: Ciastko truskawkowe i czekoladę, a ty? D: Ciasto czekoladowe i czekoladę. K: Zaraz podam zamówienie. N: Zaraz muszę wracać. Harry się będzie martwił. D: Dobrze to zjemy i cię odprowadzę. Kiedy Drew skończył mówić podeszła do nich kelnerka z zamówieniem. Zjedli, zapłacili każdy za siebie i poszli do domu Naomi gdzie czekała na nich nie miła niespodzianka. A mianowicie wściekły Harry. H: Gdzieś ty była? Co ty se chłoptasiu wyobrażasz? Zabierasz moją siostrę, nie odbiera telefonu i teraz przychodzisz jak gdyby nigdy nic? N: Uspokój się!!! H: Jak mam się uspokoić co? N: To przez Raula. Zaczął się do mnie dostawiać i Drew stanął w mojej obronie i zaczęli się bić. W końcu stanęłam pomiędzy nimi i zjechałam Raula od stóp do głów, złapałam Drew za rękę i poszliśmy do parku. H: Dobrze wieżę ci. I przepraszam Drew. D: Nic się nie stało. Ja jej nigdy bym krzywdy nie zrobił. Jest moją przyjaciółką. H: To dobrze. D: Ja już pójdę bo jest już późno, pa Naomi. N: Pa Drew. Kiedy Drew wyszedł Naomi jeszcze kłóciła się ze swoim bratem. Poszła do pokoju i wzięła piżamę, poszła do łazienki wzięła prysznic i poszła do łazienki wzięła prysznic, wróciła do pokoju i poszła spać.
Gdy Naomi poszła na górę, Harry pojechał do Drew. Zapukał do drzwi, otworzyła mu mama Drew. H: Dobry wieczór, jest Drew? M: Dobry wieczór, tak jest u siebie w pokoju na górze. Drugie drzwi po prawej. H: Dobrze dziękuję. Harry wszedł na górę, podszedł do drzwi i zapukał. D: Cześć, co tu robisz? H: Siemka, muszę z tobą pogadać. D: Jasne mów co się stało. H: Chodzi o Naomi. Martwię się o nią, a jak mi dzisiaj powiedziała że się postawiłeś w jej obronie to już wiem że mogę na ciebie liczyć. Chodzi o to żebyś jej pilnował. Opiekował się nią żeby więcej nie płakała przez tego dupka Raula. D: Jasne, na mnie możesz liczyć nie martw się. Będę jej pilnował. Nie skrzywdzę jej, nawet nie mam takiego zamiaru, ja chcę tylko jej szczęścia. H: Dobrze, dzięki. Wiedziałem że mogę na ciebie liczyć. Chyba ci na niej zależy widać to po tobie. D: Tak zależy ale nie chcę żeby wiedziała. Niech się zwiąże z kimś kogo będzie kochała. H: Jak chcesz. Muszę się zbierać. Jeszcze raz dzięki. Na razie. D: Siema. Harry wyszedł i wrócił do domu i poszedł spać.
Bohaterowie!!!
Naomi Styles 16 lat.
Główna bohaterka, młodsza siostra Harrego Stylesa. Uczy się w pierwszej klasie LO (liceum ogólnokształcące). Jedynym jej najlepszym przyjacielem jest Drew.
Drew Reyes 16 lat.
Przyjaciel Naomi, chodzi z nią do jednej klasy od siódmego roku życia. Potajemnie się w niej podkochuje.
Harry Styles 19 lat.
Starszy brat Naomi. Ma czterech przyjaciół. Członek One Direction.
Josh Devine 22 lata.
Nowy przyjaciel One direction, a zarazem ich mowy perkusista. Gdy zobaczył zdjęcie Naomi nie może przestać o niej myśleć.
Zayn Malik 21 lat.
Przyjaciel Harrego i Josha, członek One direction. Narzeczony Perrie.
Louis Tomlinson 22 lata.
Członek One Direction, przyjaciel Harrego i Josha. Chłopak Eleanor.
Liam Payne 20 lat.
Przyjaciel Harrego, Josha. Członek One Direction . Jako jedyny wie o zdradzie Perrie.
Niall Horan 20 lat.
Przyjaciel Harrego, członek One Direction, najlepszy przyjaciel Josha.
Perrie Edwards 20 lat.
Narzeczona Zayna. Zdradza go z Justinem Bieberem. Z Zaynem jest tylko dla sławy.
Eleanor Calder 20 lat.
Dziewczyna Louisa, przyjaciółka Perrie.
Justin Bieber 19 lat.
Gwiazda popu, kochanek Perrie.
Raul McCurdy 17 lat.
Były chłopak Naomi, cały czas ja nachodzi. Rywalizuje z Drew o nią.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












